Zostałem redaktorem polskiej Wikipedii

Wziąłem się ostatnio za poprawianie martwych odnośników w polskiej Wikipedii, w szczególności w artykułach informatycznych. Ktoś się chyba nieco zirytował i postanowił dać mi uprawnienia redaktora. 😉

Taki żart. Nie aplikowałem o uprawnienia, czekałem spokojnie na przekroczenie granicy 500 edycji, ale skoro zastrzeżeń do moich edycji nie ma to miło odciążyć innych ze sprawdzania moich edycji.

Gwoli wyjaśnienia mniej wtajemniczonym: uprawnienia redaktora to nic wielkiego. W polskiej Wikipedii takie uprawnienia posiada, aktualnie, 3276 użytkowników.

Nauka i propagowanie Ido posuwa się powoli, ale do przodu

W czerwcu 2014 roku pracowałem trochę nad przekształcaniem książki „Nauka światowego języka pomocniczego Reform-Esperanto (system Ido) w 15 lekcjach.” Leonarda Webera, wydanej w 1937 roku, ze skanów (niestety niepełnych) do wersji bardziej przyjaznej dla użytkownika. Próbowałem LaTeX-a, HTML-a, w końcu zdecydowałem się na prosty plik tekstowy z liniami ograniczonymi do 80 znaków, ale niestety i tego nie skończyłem. Teraz wziąłem się za to znowu. Na szczęście poprzednie rezultaty zachowałem, więc praca jak dotąd idzie sprawnie. Książka zresztą nie jest gruba. Składa się z zaledwie 40 stron, z czego niestety 3 nie są dostępne.

Tym razem zdecydowałem się na LaTeX-a (po krótkiej, nieudanej przygodzie z Markdownem), więc na pewno udostępnię (jeśli tylko skończę) źródło w LaTeX-u, wersję w PDF-ie, no i mam nadzieję, że uda mi się łatwo i sprawnie przekonwertować plik (np. Pandociem) do formatu EPUB, a potem Calibre do MOBI.

Największy kłopot jaki dostrzegam odnośnie mojej konwersji to ochrona prawnoautorska. Książki przechodzą do domeny publicznej 70 lat po śmierci wszystkich autorów. Omawiana książka została wydana w 1937 roku, więc jest możliwe, że jej autor nadal żyje. Nawet jeśli nie, jest wysoce prawdopodobne, że autorskie prawa majątkowe jeszcze nie wygasły. W związku z tym, czysto teoretycznie, autor, jego rodzina, wydawca książki lub też firma posiadająca prawo do zarządzania majątkiem wydawcy (o ile dobrze rozumiem, bo nie jestem prawnikiem) mogą mnie pozwać za naruszenie autorskich praw majątkowych. Czysto teoretycznie, bo skany są dostępne publicznie w internecie od co najmniej 3 sierpnia 2010 roku i zdają się mieć dobrze. Wolałbym by sytuacja była klarowna i bym nie mógł być posądzony o łamanie prawa, jednak mam nadzieję że postawa autora książki polegająca na propagowaniu języka Ido i zachęcaniu innych do robienia tego samego mnie (etycznie) usprawiedliwia.

Książka, a właściwie jej obrobione skany zostały udostępnione tutaj: http://www.nnk.art.pl/bujnos/blada/ocr/esperanto/. Wielkie podziękowania dla osób o pseudonimach megana i bujnos, którzy je stworzyli i udostępnili.

Jako, że mnóstwo ciekawych stron o Ido zniknęło z internetu i nie zachowały się nawet w Internet Archive postanowiłem stworzyć kopię lustrzaną powyższej strony. Można ją znaleźć tutaj: https://kopie.pskosinski.pl/www.nnk.art.pl/bujnos/blada/ocr/esperanto/.

Postęp prac:

Jedna z zeszłorocznych wycieczek rowerowych w Gówy Sowie

22-go czerwca 2016 byłem na wycieczce rowerowej w Górach Sowich. Było gorąco, duszno, jeśli dobrze pamiętam złapała mnie nawet burza. „Jeśli dobrze pamiętam”: bo nie wiem czy akurat podczas tej wycieczki zrobiłem poniższe zdjęcia. Zdjęcia zostały zrobione na którymś z podjazdów na pomarańczowym szlaku MTB, gdzie drzewa nie zasłaniały widoków ze zbocza.