Po 850 km biegu w New Balance Zante v2 mam wrażenie, że pianka się ubiła i już praktycznie niemal wcale nie pomaga. Pamiętam jak podczas mojego pierwszego biegu w tych butach, gdy zbiegłem z asfaltu na drogę polną pełną kamieni, czułem jak fajnie podeszwa wyłapuje niewielkie kamienie i nie wbijają się one w stopę. Teraz doskonale czuję jak każdy kamień przyciska mi rozcięgno podeszwowe. Miałem nadzieję, że buty wytrzymają dłużej, ale i tak nie mam co narzekać. Są bardzo wygodne, dobrze opinają stopę, nic nie ociera, w niczym nie przeszkadzają, krótko po rozpoczęciu biegu zapominam, że mam je na stopach. Dobre na długie, wolne biegi, ale nie przeszkadzają też w szybkich. Są bardzo dobrze oddychające, bardzo przewiewne i w związku z tym na srogą zimę warto zainwestować w grubsze niż typowe skarpety do biegania.
Kontynuuj czytanie →